Zaczyna dziś Paweł Wojciechowski, a skończy w niedzielę być może Iga Baumagart. ME w Amsterdamie z pięcioma zawodnikami z regionu.
W reprezentacji Polski na mistrzostwa Europy, które zaczynają się dzisiaj, znalazło się pięciu zawodników z regionu, wszyscy z Bydgoszczy:
- tyczkarz Paweł Wojciechowski (Zawisza),
- sprinterka Marika Popowicz-Drapała (Zawisza),
- płotkarz Dominik Bochenek (Zawisza),
- średniodystansowiec Marcin Lewandowski (Zawisza), który tym razem pobiegnie na 1500 m, a nie na 800 m,
- Iga Baumgart (BKS Bydgoszcz), która rywalizuje o miejsce w sztafecie 4x400 m.
Tak naprawdę szansę medalową mamy jedną, choć też nie na pewno: tyczkarz Wojciechowski od dawna znajduje się w czołówce światowej i może pokusić się o takie dokonanie (zaczyna eliminacje dziś, a finał w piątek wieczorem). Gdyby to była najważniejsza impreza w tym roku i forma byłaby najwyższa, można by wysnuć taki wniosek. Ale najważniejsze są Igrzyska Olimpijskie w Rio de Janeiro, Wojciechowski ma już minimum i nie musi się sprężać. Z drugiej strony forma już powoli musi iść w górę i dobry występ byłby bardzo wskazany dla jego samopoczucia.
Sprawdzi się na dłuższym dystansie
Jeden z dwójki najlepszych polskich średniodystansowców - Marcin Lewandowski nie sprawdzi tym razem formy na swoim ulubionym dystansie 800 m (ma już minimum na IO), ale pobiegnie na 1500 m.
Rekord życiowy z 2014 roku wynosi 3.38,19, ale w tym roku biegał tylko w 3.39,45 i aktualnie jest to wynik w czwartej dziesiątce Europy. Ale Lewandowski pojedzie głównie z nastawieniem sprawdzenia formy i znacznego poprawienia swojego wyniku.
Trzeci z naszych zawodników - Bochenek - znany jest ze swojej waleczności na 110 m z przeszkodami. Marzy o finale ME, ale póki co do reprezentacji został włączony warunkowo - do minimum (13,75) zabrakło mi dwóch setnych sekundy. Będzie walczył o poprawienie tego wyniku, choć o wykonanie minimum na igrzyska chyba nie ma co marzyć (13,47).
Jedna pewna, druga nie
Z dwójki naszych kobiet na razie pewna udziału jest Popowicz-Drapała i to w dwóch konkurencjach: 100 m i 4x100 m. Większe szanse na sukces ma w sztafecie, m.in. z Ewą Swobodą, najszybszą obecnie Polką. Kobiety będą walczyć o jak najlepszy wynik, gdyż na igrzyska zaproszonych zostanie 16 sztafet: 8 z World Relays na Bahamach (Polki tam nie wywalczyły awansu) i 8 najlepszych według światowego rankingu IAAF. I właśnie o te miejsca walczą. Choć Popowicz-Drapała miała minimum na ME na 200 m, jej trener Jacek Lewandowski zadecydował, że pobiegnie na 100 m, co jest oczywiście zgodne z przepisami. O sukces indywidualny będzie niezwykle ciężko, ale każdy bieg o dobry wynik zwiększa szanse Polek w sztafecie.
Ostatnia z naszych reprezentantek - Baumgart - kandyduje do sztafety 4x400 m, ale o tym, czy pobiegnie zadecyduje trener kadry. Zabrał do Amsterdamu sześć zawodniczek: Małgorzata Hołub, Ewelina Ptak, Justyna Święty, Patrycja Wyciszkiewicz, Martyna Dąbrowska.
- Wysokie pozycje naszych zawodników na listach europejskich sprawiają, że na start w Amsterdamie możemy patrzeć z optymizmem - mówi prezes PZLA Jerzy Skucha.
- Myślę, że możemy przywieźć porównywalną liczbę krążków jak dwa lata temu z Zurychu, gdzie zdobyliśmy 12 medali.
Kobiety: Marika Popowicz-Drapała - 100 m (czwartek, 12.15; piątek, półfinały 19.15, finał 21.45); 4x100 m (sobota, 20.00, finał niedziela 17.35); Iga Baumgart - 4x400 m (sobota, 13,55, niedziela finał 18.40).
Mężczyźni: Paweł Wojciechowski - skok o tyczce (środa, 17.50; piątek finał 19.10); Marcin Lewandowski - 1500 m (czwartek, 18.20; sobota finał 21.50); Dominik Bochenek - 110 m ppł. (piątek, 12.55; sobota półfinał 19.15, finał 21.30).
Transmisje w TVP Sport i Eurosporcie.