Pod Mysią Wieżą na brak turystów w tym roku nie narzekają

Czytaj dalej
Fot. Dominik Fijałkowski
FI

Pod Mysią Wieżą na brak turystów w tym roku nie narzekają

FI

Tegoroczny sezon turystyczny w Kruszwicy rozpoczął się dobre dwa tygodnie wcześniej, niż w latach ubiegłych.

Spora w tym zasługa dobrej pogody. Dzięki niej pierwsi goście wyruszyli na rejsy statkiem „Rusałka” już na początku kwietnia.

Obecnie najliczniejszą grupę turystów zaglądających nad Gopło stanowią uczniowie szkół podstawowych, gimnazjalnych i średnich z różnych zakątków kraju. Tradycyjnie, na zwiedzanie legendarnej stolicy Polski zatrzymują się wycieczki zmierzające do lub z Lichenia.

Pobyt w Kruszwicy obejmuje m. in. zwiedzanie ruin zamku powstałego w czasach Kazimierza Wielkiego i wejście na Mysią Wieżę. Tuż obok niej znajdują się zamkowe podziemia, gdzie obejrzeć można wystawę poświęconą 1050. rocznicy chrztu Polski.

Oczywiście, większość wycieczek kończy 50-minutowy rejs po Gople na pokładzie statku „Rusałka”. Obsługą ruchu turystycznego zajmuje się Nadgoplański Oddział PTTK. W jego punktach można nabyć bilety na statek, w cenie 14,50 zł (ulgowy) i 16 zł (normalny). Za wstęp na wieżę zapłacić trzeba natomiast 5,50 zł (bilet ulgowy) i 6,50 zł (bilet normalny).

Pod Mysią Wieżą na brak turystów w tym roku nie narzekają.
Dominik Fijałkowski Pod Mysią Wieżą na brak turystów w tym roku nie narzekają.
FI

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2025 Polska Press Sp. z o.o.

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji z niniejszej strony internetowej, w tym ze znajdujących się na niej publikacji, przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody Polska Press Sp. z o.o. w Warszawie jest niedozwolone. Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są tutaj.