Nasz ojciec był dyrektorem Fast. Nazywał fabrykę swoim dzieckiem [ZDJĘCIA]

Czytaj dalej
Fot. Zbiory prywatne Jolanty Chmielewskiej i Magdaleny Kopackiej
Tomasz Mikulicz

Nasz ojciec był dyrektorem Fast. Nazywał fabrykę swoim dzieckiem [ZDJĘCIA]

Tomasz Mikulicz

Córki Stefana Kopackiego opowiadają o czasach, gdy ich ojciec był dyrektorem Białostockich Zakładów Przemysłu Bawełnianego Fasty. - Bardzo też poświęcał się pracy. Chociaż w domu mówił nieraz i o problemach. Na przykład o tym, że w czasie wykopek nie było komu pracować, bo wielu brało zwolnienia lekarskie - śmieje się Jolanta Chmielewska.

Nasz ojciec został tu ściągnięty z Łodzi. Tak jak zresztą wielu specjalistów - włókienników - mówią Jolanta Chmielewska i Magdalena Kopacka.

Są córkami ś.p. Stefana Kopackiego, który w latach 1954-67 był budowniczym i dyrektorem Białostockich Zakładów Przemysłu Bawełnianego Fasty. Była to wówczas największa fabryką w północno-wschodniej Polsce.

Czytaj też: Były kiedyś Fasty. Z miejscami pracy dla ponad 7 tys. osób, przychodniami, sklepami, a nawet własnym zespołem bigbitowym

- Tato nazywał fabrykę swoim dzieckiem. Najpierw przyjechał tu sam, a pod koniec 1954 roku ściągnął rodzinę, czyli nas, brata i mamę. Przez pierwsze pół roku był zastępcą, a później dyrektorem zakładów - mówi pani Jolanta.

Przed wojną jej ojciec skończył technikum mechaniczne, a potem pracował w zakładach zbrojeniowych w Stalowej Woli. - Jako młody chłopak zarabiał 450 zł. Było to wtedy bardzo dużo pieniędzy - tłumaczy Chmielewska.

Śmieje się, że gdy pytano ojca jak to jest, że na dyrektorowaniu Fastami nie dorobił się jakiegoś wielkiego majątku, ten odpowiadał, że dorobił się trójki wykształconych dzieci. - To było dla niego najważniejsze. Dyrektor zarabiał wtedy jedynie dwa razy więcej niż pracownik najniższego szczebla - tłumaczy Chmielewska.

Pozostało jeszcze 62% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 3,69 zł dziennie.

    już od
    3,69
    /dzień
Tomasz Mikulicz

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2025 Polska Press Sp. z o.o.

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji z niniejszej strony internetowej, w tym ze znajdujących się na niej publikacji, przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody Polska Press Sp. z o.o. w Warszawie jest niedozwolone. Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są tutaj.