Szymon Sidorowski szymon.sidorowski@polskapress.pl

Karty z architekturą po szczecińsku. Filharmonia to nasz joker

Karty z architekturą po szczecińsku. Filharmonia to nasz joker
Szymon Sidorowski szymon.sidorowski@polskapress.pl

Muzeum na Wałach Chrobrego, katedra, czy Centrum Dialogu Przełomy trafiły do talii kart. Na razie talie są dwie, ale ich twórca ma nadzieję na wsparcie kart promujących naszą architekturę.

Talia 54 pokerowych kart z wizerunkami szczecińskich budowli to pomysł Tomasza Sachanowicza, który poprzez karty chce oswoić mieszkańców z architekturą i zachęcić ich do zawieszenia na niej dłużej oka. Na co dzień jest architektem w pracowni projektowej S.Lab Architektura, a w wolnych chwilach prowadzi stronę Architektura w Szczecinie. Na niej komentuje i ocenia nowe szczecińskie inwestycje, ale także ukazuje piękno tych „źle urodzonych”, czyli budowli powstałych w poprzednim ustroju.

- Karty mają to do siebie, że mogą służyć nie tylko do gry, ale mogą przekazywać także informacje, np. o budynkach - odpowiada Tomasz Sachnowicz, na pytanie skąd się wziął pomysł na talię kart.

Bo na czarno-białych kartach znajdziemy nie tylko wizerunki budynków, np. Elewatora Ewa, amfiteatru w Parku Kasprowicza, czy Kina Kosmos. Na kartach znajdują się także informacje o tym, co to za budynek, kto go zaprojektował oraz kiedy powstał.

- Przy nieistniejących już budynkach jest też data ich zburzenia - dodaje architekt i pomysłodawca. - Są to budynki, które mimo że już nie istnieją, wciąż są w świadomości szczecinian. Jak Grzybek na Bramie Portowej czy Bar Extra.

Jak na razie powstały dwie prototypowe talie. Na dwóch Jokerach znajduje się logo Architektury w Szczecinie. Może się to jednak zmienić.

- Myślę nad umieszczeniem na nich filharmonii i Przełomów - zapowiada Sachanowicz. - Dlatego, że obie są nagradzane i są nowymi symbolami architektonicznymi, ale też dlatego, że są równie kontrowersyjne.

Czy wszyscy chętni będą mogli zagrać kartami ze szczecińskimi budynkami?

- Firma zajmująca się grami karcianymi wydruk 500 talii wyceniła na 6 tys. zł, a 1000 na 7 tys. zł - mówi Sachanowicz. - Projekt spotkał się z pozytywnym odbiorem, więc myślę o projekcie crowdfundingowym. Może ich wydanie wesprze jakaś instytucja.

Polecamy na gs24.pl:


Zobacz też:

Szymon Sidorowski szymon.sidorowski@polskapress.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2024 Polska Press Sp. z o.o.